Każdy z nas ma wiele świadomych, a także nieuświadomionych potrzeb dotyczących zarówno ciała fizycznego jak i sfery psychicznej oraz duchowej, które pragnie zaspokoić. Niektóre z nich są wspólne dla nas wszystkich, gdyż dotyczą najbardziej podstawowych aspektów egzystencji, takich jak zdobycie pożywienia, poczucia bezpieczeństwa, posiadania czy też przynależności. Inne są bardziej subtelne i indywidulane, związane z realizacją osobistych marzeń i aspiracji, podążaniem za wyznawanymi wartościami lub poszukiwaniem celu i sensu życia.

Spełnienie potrzeb przynosi pozytywne uczucia. Mówimy wtedy, że „rozpiera nas radość”, „przepełnia duma”, czujemy zadowolenie lub wdzięczność. Te pozytywne emocje rodzą myśli o naszej sile i sprawczości, podbudowują naszą wartość, dodają skrzydeł i zachęcają do stawiania sobie wyżej poprzeczki, dążenia do spełniania kolejnych, coraz wyższych potrzeb.

Często jednak okazuje się, że ich zaspokojenie wymaga pokonania różnych przeszkód, z którymi nie zawsze umiemy sobie poradzić. Może to być zarówno realne wydarzenie zewnętrzne, odbierane za pomocą zmysłów, konkretna osoba czy też sytuacja lub symboliczne, płynące z wyobraźni i istniejących schematów myślowo – emocjonalnych, które wywołują stres. Każde utrudnienie, mniejszy lub większy dramat przeżywany na płaszczyźnie fizycznej lub psychicznej rodzi negatywne emocje od złości, poprzez zniechęcenie, smutek, bezradność, frustrację aż do poczucia samotności, strachu i  rozpaczy.

W takim przypadku nasza kondycja daleka jest dobrostanu, funkcjonujemy w trybie walki lub ucieczki, które nasz centralny komputer – mózg odbiera jako zagrożenie dla naszego istnienia i będzie wszelkimi sposobami dążył do przywrócenia stanu równowagi. Jednym z narzędzi, którym dysponuje jest choroba, którą w Recall Healing/ Totalnej Biologii definiuje się jako specjalny program, stanowiący odpowiedź na stresującą sytuację, szokujące doświadczenie, brak możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb i spowodowane tym poczucie braku stabilności.  To innymi słowy, biologiczne rozwiązanie emocjonalnego problemu, którego nie udało się człowiekowi rozwikłać poprzez konkretne działania, pozwalające na eliminację rzeczywistego lub wyobrażonego zagrożenia, a więc zapewnienie przeżycia i dalszego funkcjonowania.

W dzisiejszym artykule przyjrzyjmy się kilku potrzebom i zobaczmy jakie myśli i odczucia mogą się pojawić w przypadku braku ich spełnienia oraz w jaki sposób mózg będzie pomagał nam w ich zaspokojeniu:

Potrzeba przetrwania rozumiana  jako zapewnienie fizycznych czynności organizmu, takich jak oddychanie, odżywanie czy też rozmnażanie lub ich symbolicznych odpowiedników. Na przykład utrata pracy i związany z tym brak pieniędzy może być odebrany przez automatyczny mózg jako zagrożenie przetrwania, pojawiają się myśli typu „nie mam za co żyć”. Czasami to konieczność pozbycia się czegoś, aby móc dalej funkcjonować, np. w sytuacji gdy niemożności „ strawienia słów lub zachowania jakiejś osoby” czy też poczucia, że „ktoś wyrządził mi świństwo” i muszę się tego pozbyć. Potrzeba rozmnażania wiąże się nie tylko z pragnieniem posiadania potomstwa, ale też stworzenia czegoś, jakiegoś przedmiotu, projektu, czy też własnej firmy.

Potrzeba bezpieczeństwa czyli ochrona przed agresorem, który istnieje fizycznie, jako agresywny ojciec, partner lub inna osoba. Może ona także wynikać z odczucia lęku przed jakimś atakiem, zamachem na integralność lub zagrożeniem istniejącym w sferze przekonań, np. „muszę się chronić przed słońcem, którego promieniowanie jest niebezpieczne”.

Potrzeba tożsamości rozumiana jako pragnienie bycia zauważonym, akceptowanym oraz szanowanym przez otoczenie. Jej  niezaspokojenie może przynieść różnego rodzaju trudności w relacjach partnerskich, zawodowych i społecznych, w których fizycznie lub na płaszczyźnie emocjonalnej doświadczamy niesprawiedliwości , trudności w komunikacji, wstydu, poniżenia, wrażenia odstawienia na boczny tor, rozłąki z bliskimi ludźmi lub narzuconych nam kontaktów. Wyrazem trudności w zaspokojeniu tej potrzeby bywają odczucia i myśli: „nie mogę znieść czyjegoś widoku”, „nie mogę już kogoś słuchać”, „muszę komuś stawić opór, przeciwstawić się, ale nie  potrafię tego zrobić”.

Potrzeba więzi, a więc kochania i bycia kochanym, bliskiego i pełnego miłości kontaktu z rodzicami, a później z partnerem i dziećmi. Niemożność zaspokojenia tego pragnienia może wyrażać się poprzez poczucie odrzucenia, bycia zaniedbanym, niechcianym. Czasem powoduje kurczowe trzymanie się toksycznej relacji i uzależnienie od jakiejś osoby.

Potrzeba przynależności do grupy, której niespełnienie oznacza faktyczną izolację, wyrzucenie poza nawias lub poczucie bycia wykluczonym ze względu na odmienne przekonania lub styl życia, np. wszyscy współpracownicy wychodzą na papierosa, a ja nie palę, więc zostaję sam. Może wtedy ujawnić się schemat myślowy: „cokolwiek robię i tak mi się nie uda”, „jestem inny”, „nie pasuję”.

Potrzeba autoekspresji i posiadania własnego miejsca/ terytorium. Niezaspokojenie jej może wyrażać się poprzez trudność w zorganizowaniu własnej przestrzeni, np. dzięki wtrącającej się do wszystkiego teściowej. Czasem to utrata swojego terytorium, w przypadku fizycznego pozbawienia jakiejś rzeczy, partnera, a nawet projektu, nad którym ktoś pracował w pocie czoła. Człowiek ma wtedy poczucie, że nie może swobodnie wyrażać się, pragnie być w innym miejscu, z innymi ludźmi lub coś mieć, ale nie jest mu to dane.

Potrzeba akceptacji i bycia wartościowym w różnych aspektach życia, której zakłócenia mogą przybrać między następujące formy: w sferze intelektualnej – „jestem głupi”, w pełnionych rolach społecznych – „jestem złym pracownikiem/ojcem/matką/partnerem/dzieckiem…”, w związku z wykonywaną czynnością – „jestem niewystarczająco dobry” czy też w kwestiach wyglądu – „jestem za gruba/ mam za mały biust/ mam za duży nos,…” lub ogólnego poczucia braku atrakcyjności i wartości.

Potrzeba tworzenia, rozwoju, spełnienia siebie w jakiejś dziedzinie, która do zaspokojenia wymaga poczucia wolności, swobody przemieszczania się, robienia planów i możliwości ich realizacji. Na przeszkodzie jej realizacji stają różne blokady, poczucie tzw. „kuli u nogi”, trudności w odnalezieniu kierunku, wrażenia że wybrało się niewłaściwy, poczucia zagubienia lub wysiłku skierowanego w niewłaściwą stronę.

Niemoc spełnienia potrzeb często wynika z występowania jakiejś fizycznej lub emocjonalnej trudności stojącej na przeszkodzie do osiągnięcia satysfakcji, różnego rodzaju negatywnych odczuć i destrukcyjnych myśli, które jeszcze bardziej potęgują stres i wzmacniają konflikt. Z pomocą przychodzi natura, która ma sposób na przywrócenie równowagi, polegający na dostosowaniu do rzeczywistości, poprzez aktywację zmian w organizmie, takich jak:

  • ubytek tkanki,
  • namnożenie komórek,
  • wzmożenie lub osłabienie określonych funkcji,

które można określić mianem „dopasowania się ciała”. Umożliwia ono rozwiązanie emocjonalnych konfliktów na poziomie biologii, i tym samym symboliczne zaspokojenie potrzeb, w zależności od tego, w jaki sposób postrzegamy problem.

Na przykład potrzeba bezpieczeństwa może zostać zaspokojona przez automatyczny mózg w dwojaki sposób. Jeśli doświadczamy agresji, napaści, narzucania woli przez rodziców, partnera czy zwierzchnika i przeżywamy ten konflikt z pozycji nadmiaru problemu,  towarzyszy nam poczucie niemocy, chęć „schowania się”, „zniknięcia oprawcy z oczu”, to rozwiązaniem będzie pozbycie się, uszczuplenie, zmniejszenie (ubytek tkanki), gdyż wtedy zagrożenie staje się mniejsze lub w ogóle zanika. Może się to manifestować dążeniem do zachowania drobnej, szczupłej sylwetki, ”znikaniem”, wycofywaniem się, stawaniem się niewidzialnym, nieokazywaniem uczuć i emocji, aby czuć się bezpiecznie.

Jeśli sytuacja odbierana jest z pozycji niedostatku, braku wsparcia czy miłości, pustki, oddzielenia, utraty lub osamotnienia, rozwiązaniem będzie dodanie, powiększenie (namnożenie komórek). Mózg osoby, która ma poczucie dużego zagrożenia będzie dążył do wzmocnienia ochrony, zbudowania pancerza, którym może być pogrubienie skóry właściwej (czerniak) lub nadwagi, aby czuła się silna i zdolna do walki oraz symbolicznie zgromadziła zapasy tego, czego jej brakuje.

Mózg może także zlecić zahamowanie jakiejś funkcji, które ma miejsce  w przypadku stwardnienia rozsianego, pojawiającego się między innymi wtedy, gdy człowiek odczuwa strach przed tym, co może się wydarzyć, na przykład utratą bliskiej osoby i chęcią zatrzymania jej za wszelką cenę, a więc jednoczesnego zaspokojenia potrzeby więzi i poczucia wartości.

Z kolei wzmożenie funkcji, które ma miejsce w przypadku tików nerwowych pozwala wyrazić to, czego nie można otwarcie powiedzieć lub pokazać, a więc zaspokoić potrzebę autoekspresji ograniczoną przez jakąś osobę (np. rodzica, zwierzchnika) lub okoliczność uniemożliwiającą bycie sobą.

Powyższe przykłady uzmysławiają, że objawy choroby są biologiczną adaptacją organizmu, dzięki której możemy uwolnić się od stresu, a mózg pozwala nam symbolicznie zaspokoić jakieś potrzeby, jednocześnie dając komunikat „zwróć na siebie uwagę”, „zobacz, co się kryje za chorobą”. Dlatego warto odpowiedzieć sobie na pytania:

  • czego w życiu potrzebuję, czego pragnę, dokąd zmierzam?
  • jakie moje potrzeby nie zostały zaspokojone?,
  • jakie wiążą się z nimi myśli i odczucia?

W momencie, w którym rozpoznamy konflikt, nieświadomość biologiczna przestanie nami rządzić, a choroba nie będzie już potrzebna, straci rację bytu.

Zachęcam Cię do zajrzenia w głąb siebie i zrozumienia o czym mówi Twoja choroba, jakie niezaspokojone potrzeby kryją się za nią oraz co możesz zrobić, aby je spełnić. To pierwszy krok na drodze do zdrowia i stania się świadomym reżyserem swojego życia.

Jeśli trudno Ci samodzielnie dokonać analizy, zapraszam Cię na konsultację 😊

Czy choroba może pomóc w zaspokojeniu potrzeb? – spojrzenie od strony Recall Healing/ Totalnej Biologii

You May Also Like